Wilczy szaniec

Wilczy Szaniec jest jedną z wielu kwater głównych wodza Trzeciej Rzeszy. W Europie znajduje się wiele tego typu miejsc, jednym z nich jest właśnie Wilczy Szaniec w Gierłoży. Kwatery wojenne takie jak Wilczy Szaniec były budowane zawsze z daleka od wielkich miast, wewnątrz dużych kompleksów leśnych otoczonych naturalnymi przeszkodami terenowymi. Takie umiejscowienie ułatwiało ukrycie kompleksu przed oczami pilotów zwiadowczych, a dostęp lądowy był praktycznie niemożliwy.

W lipcu 1940 roku twórca „Organisation Todt” - Fritz Todt otrzymał zadanie budowy tajnego obiektu. Obiekt ten miał znajdować się w Die Gorlitz, czyli Gierłożu. Todt i jego inżynierowie byli wybitnymi specjalistami od budowy tego typu umocnień i bunkrów. Wilczy Szaniec (Die Wolfschanze) jest jedną z najsłynniejszych i najtajniejszych budowli, które zostały wzniesione w czasie II wojny światowej.

Prace nad budową Wilczego Szańca rozpoczęto już wczesną jesienią pod pozorem budowy zakładów chemicznych Askania. Już wiosną 1941 roku umocniono nawierzchnię dróg, w okolicach założono bocznicę kolejową, a na pobliskich rozległych łąkach wybudowano lotnisko. Pod drzewami wybudowano bunkry. Główne bunkry nie posiadały okien, a ich kształt przypominał przekrojem trapez.

Wilczy Szaniec zawiódł tylko raz w całej swej historii. W czwartek 20 lipca 1944 roku o godzinie 12:45 kwaterą wstrząsnął potężny wybuch. Bomba, która miała zabić Hitlera, została podłożona przez pułkownika Stauffenberga. Bomba jednak nie zabiła Hitlera, doznał on jedynie niewielkich obrażeń i jeszcze tego samego dnia gościł przybyłego z wizytą Mussoliniego. Istnienie Wilczego Szańca było wielką tajemnicą. Jego istnienia nie mogli przewidzieć nawet mieszkańcy okolicznych Gierłoży, nie wspominając nawet o wywiadzie radzieckim i alianckim. Nie potrafili oni określić dokładnego położenia kwatery Hitlera, dlatego też Wilczy Szaniec nigdy nie był bombardowany.

Do listopada 1944 roku zdołano wznieść ponad 100 obiektów, w tym aż 7 bunkrów ciężkich. Co ciekawe, już 20 listopada cała czteroletnia praca kilkudziesięciu tysięcy pracowników, zgodnie z rozkazem Wilhelma Keitela, miała pójść na marne. Wydał on rozkaz wysadzenia całego kompleksu obiektów. Całkowite zabezpieczenie i rozminowanie Wilczego Szańca trwało aż do 1959 roku. Wtedy to kompleks został udostępniony do zwiedzania.

>